Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Tzw. duszegubka, czyli przenośna komora gazowa. Ta genialna wręcz w swojej

Tzw. duszegubka, czyli przenośna komora gazowa.

Ta genialna wręcz w swojej – Tzw. duszegubka, czyli przenośna komora gazowa.

Ta genialna wręcz w swojej prostocie machina śmierci opracowana
została przez oficera NKWD Izaja Berga w 1936 r., gdy masowy napływ przeznaczonych do eksterminacji ofiar Wielkiej Czystki wymagał szybszej i bardziej efektywnej metody egzekucji niż żmudne dowożenie delikwentów na odosobnione polany, a następnie przeprowadzanie zbiorowego mordu z użyciem cennej amunicji. Berg wpadł na pomysł, aby uszczelnić kabiny więźniarek, a następnie doprowadzić do nich rurę wydechową pojazdu. W ten sposób prawdziwi i domniemani wrogowie Stalina truli się tlenkiem węgla na długo przed dotarciem na miejsce swojego wiecznego spoczynku.

Wynalazek Berga został w 1940 r. podchwycony przez Niemców. Na większą skalę zastosowali go oni w Chełmnie przed ukończeniem w tamtejszym obozie stacjonarnych komór gazowych. Zasadniczo jednak duszegubki nie zdobyły w niemieckim przemyśle śmierci szczególnej renomy — w kabinach ciężarówek nie dało się pomieścić zbyt dużej ilości ludzi, a do tego zdecydowaną większość ofiar obozów zagłady dowożono na miejsce pociągami. Innym problemem było podwyższone zużycie
bezcennej w warunkach wojennych benzyny.
Zobacz następny

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…