Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 75 takich faktów
Samochód o którym wspomniano w fakcie #490705 został po raz pierwszy przetestowany przez ludzi nie będących jednocześnie pracownikami Google. Google nie podaje szczegółów technicznych, w jaki sposób samochód nawiguje. Wiadomo tylko, że pasażer może wsiąść do samochodu, zaznaczyć na dotykowym wyświetlaczu cel podróży, nacisnąć przycisk Start i spokojnie poczekać (czytając np. gazetę), aż samochód sam dotrze do celu (korzystając oczywiście z firmowych technologii, w tym z Google Maps). Firma zapowiada, że zbuduje 100 takich samochodów, które zacznie latem tego roku testować. Jeśli testy wypadną pozytywnie, Google zamierza uruchomić w następnych latach pilotażowa produkcję takich pojazdów. I na koniec ciekawostka. Póki co w USA (czyli w kraju, w którym pojazd Google będzie testowany) takie autonomiczne pojazdy nie mogą jeździć po publicznych drogach. Prawo w czterech stanach (Kalifornia, Nevada, Floryda i Michigan) dopuszcza co prawda taką możliwość, ale pod warunkiem, że pojazd posiada kierownicę, nad którą kontrolę może w każdej chwili przejąć człowiek.
W 1980 r. na rynku w Krakowie kręcono, na potrzeby filmu "Z dalekiego kraju", scenę wejścia wojsk radzieckich do Krakowa w 1945 r. Wielu Krakowian było zaniepokojonych obecnością czołgów, ponieważ sytuacja w kraju była niespokojna, a o kręceniu filmu nikt nie informował - władze nie chciały nagłaśniać obrazu o Janie Pawle II. Do Krzysztofa Zanussiego zadzwonił nawet pracownik ambasady amerykańskiej w Warszawie, który poinformował go, że czołgi zostały wypatrzone przez amerykańskiego satelitę. Były to co prawda T-34 z czasów II wojny, ale w latach 80. ciągle jeszcze były na wyposażeniu WP i Armii Radzieckiej. Amerykanie myśleli, że to interwencja ZSRR.
















Ostatecznie Zanussi musiał wystąpić w lokalnej telewizji, aby uspokoić Polaków że nie doszło do agresji radzieckiej, a czołgi na placu to element filmu. "Z dalekiego kraju" wszedł do kin 20 grudnia 1981 - 7 dni po wprowadzeniu stanu wojennego w Polsce.
Inną ciekawostką z planu jest to, że żołnierze mający grać Niemców i Sowiet