Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 34 takie fakty
Czytelnicy "Władcy Pierścieni" pamiętają, że Aragorn był synem Arathorna i wnukiem Aradora. Podobieństwo imion to nie lenistwo autora ani angielskie zamiłowanie do aliteracji, tylko przemyślany element
 historii numenorejskich Królestw na Wygnaniu.

 Kiedy Arnor - północne królestwo i dziedzictwo Isildura - uległ rozbiciu dzielnicowemu, formalna stolica pozostała w Fornoście, ale Rhudaur i Cardolan (późniejsze terytorium Bree) nie chciały uznawać zwierzchnictwa Arthedainu. Potomkowie Isildura chcąc podkreślić swoje roszczenia, zaczęli do imion swoich dzieci dodawać prefix Ar- tradycyjnie łączony w Numenorze z władzą królewską. Ostatni król Arthedainu, Arvedui, miał również uzasadnione pretensje do tronu Gondoru, gdzie wygasła dynastia założona przez Anariona (drugiego z synów Elendila). Ostatnia z rodu - Firiel - była żoną króla Arnoru. Gondorczycy wybrali jednak króla z bocznej linii rodu, Arvedui zginął, a północne królestwo ostatecznie upadło - królewski prefiks pozostał jednak tradycją wśród jego potomków.
Pewnego razu do cezara Wespazjana przyszło kilku urzędników, namawiając go na postawienie władcy pomnika w środku Rzymu. Imperator nie mógł wprawdzie oglądać "Misia", ale znał dobrze pomysłowość urzędników, gdy idzie o "duże słomiane inwestycje". Nadstawił przeto otwartą dłoń i odpowiedział: "Oto cokół. Stawiać możecie już teraz".