Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

"Król Lear", jeden z najsłynniejszych dramatów Williama Szekspira,

"Król Lear", jeden z najsłynniejszych dramatów Williama Szekspira, – "Król Lear", jeden z najsłynniejszych dramatów Williama Szekspira, po raz pierwszy wystawiony na scenie w 1606 r., przez półtora wieku znany był większości anglojęzycznej publiczności nie z oryginału, lecz z "Historii króla Leara", opublikowanej w 1681 r. adaptacji autorstwa irlandzkiego poety Nahuma Tate'a, znanej przede wszystkim ze swojego szczęśliwego zakończenia. O ile dzieło Szekspira wieńczy śmierć zarówno tytułowego władcy, jak i jego najmłodszej córki Kordelii, w wersji Tate'a Lear odzyskuje swój tron, a uwielbiana przez czytelników Kordelia wychodzi za Edgara — bohatera, z którym w oryginale nie zamienia nawet słowa.

Szczęśliwy wariant "Króla Leara" dominował na angielskiej scenie aż do pierwszych dekad XIX w. Jej popularność, obok względów politycznych (adaptacja została wydana krótko po przywróceniu angielskiej monarchii w 1660 r., obalonej ponad dekadę wcześniej w rezultacie krwawej wojny domowej), tłumaczy się powszechną również wśród dzisiejszych odbiorców niechęcią do tragicznych zakończeń. Wymowny pozostaje fakt, że gdy w 1823 r. wybitny aktor i reżyser Edmund Kean wystawił "Króla Leara", zabijając pod koniec oboje wspomnianych bohaterów, reakcja publiczności (w zdecydowanej większości znającej dramat jedynie z wersji Tate'a) była tak negatywna, że po zaledwie kilku spektaklach Kean powrócił do "pozytywnego" wariantu.

Z upływem czasu adaptacja Tate'a zaczęła gromadzić jednak coraz więcej przeciwników, uważających go za gwałciciela twórczości najwybitniejszego dramaturga w historii literatury angielskiej. W 1845 r. Samuel Phelps wystawił sztukę w stu procentach wierną Szekspirowi, w Stanach Zjednoczonych Tate został z kolei ostatecznie zdyskredytowany w 1875 r. Dziś o ingerencjach Irlandczyka w "Króla Leara" niemal nikt nie pamięta.
Zobacz następny

Komentarze

Momencik, trwa ładowanie komentarzy   ładowanie…