Momencik, trwa przetwarzanie danych   loading-animation

Szukaj


 

Znalazłem 11 takich faktów
W latach 50-tych XVI wieku oskarżono sochaczewskich Żydów o namówienie niejakiej Doroty Łazęckiej do wykradzenia dla nich hostii, którą następnie pokłuli szpilkami, wytaczając z niej butelkę krwi. Nuncjusz papieski Lippomano nakazał prymasowi Dzierzgowskiemu aresztowanie i skazanie winnych; Łazęcka i jeden z Żydów spłonęli na stosach, pozostali zostali na razie uwięzieni. O sprawie zrobiło się głośno w całym kraju, o ile jednak zazwyczaj w Europie podobne procesy kończyły się pogromami Żydów, polska szlachta wzburzyła się na tyle, że to Lippomano poważnie obawiał się o swoje życie. Resztę uwięzionych uwolnić i przeprowadzić rzetelne dochodzenie nakazał Zygmunt August, informując nuncjusza że "nie jest taki głupi, żeby myśleć, że z nakłutej hostii ciecze krew".
W XVII wieku bogata szlachta wzorem magnatów przyjmowała do wychowania swych dzieci francuskich guwenerów. Modę tę wykorzystywały szumowiny społeczne, np. szalbierze i kryminaliści, którzy uciekli z Francji do Polski w obawie przed sprawiedliwością.
Rokosz gliniański, zwany również rokoszem Granowskiego, był to rzekomo związany przez szlachtę ok. 1379 r. bunt w obronie zagrożonych przez Ludwika Węgierskiego swobód szlacheckich. Wydarzenie to było jednak fikcją historyczną, stworzoną przez jednego z pisarzy politycznych związanych z rokoszem Zebrzydowskiego w XVII wieku. W prawdziwość rokoszu gliniańskiego wierzono jeszcze w czasach polskiego Oświecenia (połowa XVIII - lata 30 XIX wieku). Ostatecznie legendę tę obalił polski historyk i poeta -  Adam Naruszewicz w swym dziele „Historya narodu polskiego” z końca XVIII w.